Reklama
  • Czwartek, 3 lipca 2014 (12:05)

    Kalarepka - warzywo, które zawdzięczamy królowej Bonie

Soczysta, chrupiąca, z delikatnym ostrym posmakiem. Teraz jest najsmaczniejsza. Włączając to warzywo do menu, fundujemy sobie solidną porcję witamin i minerałów. Marta Urbańska

Do Polski kalarepka zawitała w XVI w. za sprawą księżniczki mediolańskiej Bony Sforzy, która została żoną króla Zygmunta Starego. Wbrew pozorom jemy nie korzeń tej rośliny, ale zgrubiałą część łodygi. Istnieją jej dwie odmiany: bardziej popularna – zielona oraz fioletowa.

Reklama

Ta ostatnia jest wyrazistsza w smaku i dłużej zachowuje kruchość podczas przechowywania.

Chrup na zdrowie

Kalarepka to prawdziwa kopalnia wit. C, już jedna sztuka pokrywa dzienne zapotrzebowanie na tę substancję. Dostarcza też mikroelementów (wapnia, magnezu, żelaza i fosforu). Ma także inną ważną zaletę – jest warzywem nieuczulającym i dlatego można ją podawać już półrocznym maluchom.

Kalorii w niej niewiele (tylko 27 kcal w 100 g ), można ją więc jeść bez wyrzutów sumienia.

Witamina C, której w kalarepce jest mnóstwo, wzmacnia układ odpornościowy i wspomaga go w walce z wirusami i bakteriami, wywołującymi np. przeziębienie. Doskonale też radzi sobie z wolnymi rodnikami, które uszkadzają zdrowe komórki organizmu.

Zapobiega nowotworom i udarom. Dzięki zawartości drugiego silnego przeciwutleniacza – beta-karotenu, warzywo ma swój udział w profilaktyce nowotworowej. Beta-karoten hamuje bowiem wzrost złośliwych komórek i wytwarzanie enzymów rakotwórczych. Z kolei bogactwo potasu powoduje obniżenie ciśnienia krwi, uelastycznia naczynia krwionośne i tym samym znacznie zmniejsza ryzyko udaru mózgu.

Usprawnia trawienie. Znajdujące się w kalarepie włókna roślinne regulują perystaltykę jelit, dlatego powinny zwrócić na nią uwagę osoby cierpiące na zaparcia. Inny składnik (cholagoga) przyspiesza wydzielanie żółci. Dzięki temu łatwiej trawimy posiłek.

Eksperymentuj w kuchni

Młoda kalarepka jest najsmaczniejsza na surowo, tylko obrana ze skórki. Ale to nie koniec jej możliwości.

Starta na grubej tarce doskonale sprawdza się w surówkach, np. w towarzystwie jabłka, marchewki czy rzodkiewki. W takiej postaci dobrze komponuje się z lekkim sosem jogurtowym lub majonezowym, ale jest też smaczna doprawiona oliwą, czosnkiem i cytryną.

Surówkę warto wzbogacić grubo posiekanymi orzechami włoskimi lub blanszowanymi migdałami. Z kalarepki można też przygotować świeżo wyciskany sok, lekko zaostrzony solą morską.

W ciepłym wydaniu - obie odmiany nadają się również do gotowania i zapiekania (szczególnie twardsza fioletowa). Pokrojona w kostkę i uduszona bulwa sprawdza się jako jarzynka do mięsa czy ryb, szczególnie podana z odrobiną masła i świeżym koperkiem.

Kalarepki warto też faszerować na różne sposoby: mielonym mięsem, ryżem, pieczarkami i zapiekać z tartym serem. Znakomita jest zupa krem z nich przyrządzona oraz placuszki przygotowywane na wzór placków ziemniaczanych.

Świetnym pomysłem jest zanurzenie plastrów kalarepki cieście naleśnikowym i usmażenie jej na oleju. Zaserwowana z dipem czosnkowym lub ziołowym smakuje naprawdę wyśmienicie. Można też panierować ją w jajku i bułce tartej i podać w formie wegetariańskich kotletów.

Jak ją przechowywać?

Kupujmy niewielkie sztuki o świeżych zielonych liściach i jędrnej główce. Jeśli rysa zrobiona paznokciem na skórce szybko się wyrównuje, to miąższ jest kruchy i soczysty.

Przechowujmy kalarepkę na dole lodówki zawiniętą w wilgotną ściereczkę, wtedy ma szansę przetrwać nawet powyżej tygodnia.

Wcześniej usuńmy z główki starsze liście. Pokrojone w paski warzywo można zamrozić.

Więcej na temat:bony | XV | Ta

Zobacz również

  • Skład na 4 porcje: ● 600 g zielonej fasolki szparagowej ● cebula ● pomidor ● 12 plasterków wędzonego boczku ● łyżeczka cukru do gotowania fasolki ● pieprz i sól do smaku ● olej do smażenia ●... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.